Po latach zmagania się z niemocą…

Po latach zmagania się z niemocą i powracającymi falami smutku, który podtapiał wszystko, co z mozołem budowałam, zapisałam się po raz kolejny na terpię. Tym razem grupową. I był to strzał w dziesiątkę. Co tydzień towarzyszył mi uważny, wnikliwy terapeuta, potrafiący podejść do każdego uczestnika indywidualnie, oraz ekipa z pozoru różnych, a jednak mających wiele wspólnego osób. Grupa pozwala w bezpiecznym środowisku uczyć się relacji, stawiania granic. Dzięki temu, że są słuchacze, w których oczach i uszach się przeglądamy, dawne historie nabierają ciała. Nie jest miło się z nimi konfrontować, ale można zobaczyć swoją przeszłość na nowo, coś w niej poprzesuwać, uporządkować, aby nie rzutowała tak bardzo na to, co tu i teraz. Udało mi się zyskać świeże spojrzenie na własne życie. Okazało się, że uwagę przez lata kierowałam w niewłaściwe miejsce, źródło wybijało gdzie indziej. Terapia była ogromnie cennym doświadczeniem i jedną z najlepszych decyzji, które podjęłam. Miałam ogromne szczęście, że trafiłam właśnie tu.